relaks i nauka mowy

Tysiąc pierwszych słów…

Nauka języka to bardzo trudne i czasochłonne zadanie. I to nie tylko dla malucha. Głównie to opiekunowie z najbliższego otoczenia są odpowiedzialni za to co, jak i kiedy będzie mówiło dziecko. Jak nie będziesz rozmawiać z dzieckiem i do dziecka, to samo z siebie raczej nie zacznie mówić pełnymi zdaniami. I dlatego Hubbie postawił sobie za cel wyedukować Rumpla we wszystkie cudowne słowa, których to potem będzie można się wstydzić na ulicy, a w domu śmiać się z nich do rozpuku…

Czytaj dalej

dwa balony

To już jest koniec. I nie ma już nic.

Koniec już dwóch balonów, zbiorników z mlekiem. Koniec z wielkim biustem, koniec z wołaniem „mamo am” i koniec już wszystkiego. Nastał koniec karmienia w rumplowym świecie. I tak oto nastał koniec, żeby mógł też nastać początek. Kolejny etap w naszym życiu się rozpoczął na dobre.

Czytaj dalej

miś przyjacielem dzieci jest

Moje pierwsze w życiu postanowienia noworoczne – Kwiecień

Udało mi się dotrwać do drugiego kwartału. I nie zwalniam tempa. Wręcz przeciwnie, kwiecień planuję pełną parą. Mocne uderzenie, dużo się wydarzy. Więc dopingujcie i trzymajcie kciuki. Czytaj dalej

nocnikujemy się

Siku, siku już w nocniku. Odpieluchowujemy się. Powoli.

Nie wyobrażam sobie prania pieluch tetrowych. Kropka. Nie przekona mnie też nikt, że mokra tetrowa pielucha jest zdrowsza dla dziecka niż jednorazowa pielucha trzymająca i wiążąca ciecz wewnątrz. Dobra, możecie mnie wyzwać, sama też przyznam: jestem wygodna. Nie umiałabym chyba ogarnąć pieluch tetrowych ani nawet wielorazowych pieluch. Sorry, ale pranie ich z gówna – choćby zrobionego przez najsłodsze dziecko świata, to jednak nadal gówna, nie było w moich ambicjach jako mamy. Chwalę czasy, w których mogę ubrać dziecku Pampersa i w spokoju pójść z nim na spacer…  Czytaj dalej

Rumpel ma alergie

Alergie idźcie precz…czyli AZS i inne niechciane problemy

Moje dziecko ma alergię. Niestety. Wiem, że nie on pierwszy, nie jedyny, nie ostatni. Ale jednak przykro mi strasznie i żal, że akurat to musiał „po mamusi” dostać. Alergia nie musi być groźna ani straszna, ale często jest upierdliwa, męcząca i wymaga wielu ograniczeń. Przede wszystkim wymaga od rodziców jednej rzeczy… Czytaj dalej

Serce

Lutowe wyznanie miłosne do moich czytelników

Kochani, wiem, że zaniedbałam pisanie tak bardzo, że jeśli ktoś nawet tu kiedyś zaglądał to ostatnio nie miał po co. I choć tematów mi nie brakuje, to jakoś czasu, chęci i motywacji było mi brak. Tak to czasami bywa w życiu. Zresztą sami wiecie, że mój blog jest projektem póki co niezwykle amatorskim, osobistym i z zamiłowania do pisania, więc nie miałam bata nad głową żeby pisać za wszelka cenę… Czytaj dalej

pokochaj pluszowego misia

Moje pierwsze w życiu postanowienia noworoczne – Marzec

Czy w marcu będzie jeszcze ktoś, kto utrzyma postanowienia noworoczne? Ja mam głęboką nadzieję, że uda mi się realizować chociaż te najważniejsze. To się jednak okaże. Ale są też takie plany i postanowienia, które mają swój deadline i początek lub bardziej chronologicznie początek i koniec. Tak więc teraz dziele się z Wami moimi postanowieniami na marzec 2016. Czytaj dalej

2016-01-07 14.44.30

Moje pierwsze w życiu postanowienia noworoczne – Luty

Postanowień noworocznych ciąg dalszy. Postanowiłam pokazać Wam plany na kolejne miesiące po kolei, ponieważ tak też i mi jest łatwiej postanawiać. Jeśli coś ma konkretny termin rozpoczęcia wtedy jest łatwiej. Taki deadline i już. Nie ma, że boli. Bez wymówek. Do dzieła. Czytaj dalej

2016-01-01 22.33.07

Moje pierwsze w życiu postanowienia noworoczne – Styczeń

Ponoć nikt ich nie realizuje, ale wszyscy robią. No nie wszyscy i nie zawsze. Ja jestem dziewicą w postanowieniach noworocznych. Nigdy nie miałam ani ochoty ani potrzeby ich spisywać, przygotowywać, planować ani tym bardziej realizować. Postanowiłam jednak, że tym razem będzie inaczej. Wszyscy uciekają od postanowień, codziennie od kilku dni rozbawiają mnie do łez memy o postanowieniach noworocznych. Co to są postanowienia noworoczne? To coś o czym zapomina się w połowie stycznia. A może jednak się da? Czytaj dalej

nowy-rok-rumpelowo

Sylwestrowe szaleństwo z dzieckiem

Każdy kto ma małe dziecko wie, jak bardzo świat się zmienia gdy ono się pojawia. ulegają zmianie priorytety i oczekiwania, plany, marzenia i opinie. Ale raczej nie jest możliwy aby my, rodzice mogliśmy się zmienić w stu procentach. Co więc zrobić gdy rodzice są bardzo zabawowi i rozrywkowi, a maluszek jest noworodkiem lub niemowlakiem? Macie też takie problemy przed Sylwestrem, karnawałem, a może już je rozwiązaliście podczas zabawy Andrzejkowej? Jak sobie poradzić z planowaniem i co wybrać? Hmm, nie wiem czy Wam pomogę, ale mogę napisać jak ja postanowiłam rozwiązać sytuację całonocnych imprez i szaleństw do białego rana przy małym Rumplu.

Czytaj dalej